Witajcie w ten pierwszy poniedziałek września :) Uczniowie spieszą do szkoły, ale studenci (w tym ja) mają jeszcze trochę odpoczynku. Dzisiaj przygotowałam post o serum z serii Goodbye Damage. Zapewne wszyscy dobrze je znają, ale ja muszę dodać swoje trzy grosze :)
O czym mowa? Garnier Fructis, serum Goodbye Damage - "opatrunek" na rozdwojone...